Efekt utraty złudzeń – takich ludzi nikt nie chce
Kult młodości jest nadzwyczajnie rozpowszechniony i wolno
zapytać: dlaczego?” – pytał Leszek Kołakowski w króciutkim
eseju „O młodości”. I zaraz sobie odpowiada, że młodzi ludzie
są źródłem dynamizmu i energii, nie zadają pytań, które by siały
wątpliwości, chętnie przyłączają się do działań dla samej radości
działania.
W firmach badania motywacji do pracy pracowników dowodzą, że my jako ludzie zmieniamy swoje podejście do pracy wraz z wiekiem i doświadczeniem. Średnio do 35 r. ż. młodzi zatrudnieni angażują się, ponieważ pragną być uczestnikami. Z reguły chcą mieć doświadczenie zawodowe, wyjeżdżać na szkolenia i poznawać nowych przyjaciół (np poznać przyszłą żonę lub męża), nauczyć się czegoś, coś zarobić ... Takie młode osoby dość łatwo jest zmotywować do pełnej entuzjazmu pracy. Perspektywa wycieczki firmowej lub wygrania konkursu jeszcze działa.... dla ludzi młodych wszystko jest otwarte .....
po co się angażować. Jeżeli nie mają jasno określonej osobistej korzyści finansowej lub związanej z pozyskaniem władzy w firmie lub jeszcze szerzej – wtedy Pracodawca nie może liczyć na więcej niż minimum zaangażowania – akurat tyle, aby nie można było pracownika ukarać np. zwolnieniem z pracy. Starsi wiekiem pracowników trudno zmotywować lub rozbudzić w nich entuzjazm. Nie bez kozery autorami rewolucji np. rewolucji Solidarności byli ludzie młodzi. Tak jest w firmach. Natomiast jak jest dziś w polityce? Nie dziwię się, że polityką zajmują się osoby dojrzałe. W komentarzach na S24 przewija się temat kupczenia Polską. No właśnie .... to chyba efekt utraty złudzeń ..... Jako wyborca pragnę głosować na ludzi, którzy nie kupczą i którzy się angażują nie pytając co z tego będą mieli. A jako headhunter polecam ludzi, którzy szukają wyzwań, są otwarci, przyjaźni i zaangażowani. Za Kołakowskim twierdzę, że tym, co naprawdę i najbardziej w młodości jest atrakcyjne, jest rzeczywistość niezakończenia albo poczucie otwartości życia. I tego sobie i Państwu życzę, gdy pracujecie tam, gdzie pracujecie, albo staracie się o nową pracę. Myślę, że warto uciekać z takich miejsc, które zabijają naszą młodość ... Pozdrawiam, Ewa Pióro