Tak, mogę uznać siebie samą za dziecko szczęścia. W naszym cudownym kraju nad Wisłą nie będzie grypy świńskiej. W naszym kraju zachowujemy się spokojnie dobrze wiedząc jakie paskudztwa i niebezpieczeństwa kryją się w szczepionkach. Nie musimy się narażać. Szczepionka niesie większe ryzyko niż jej brak. Poza tym my Polacy nie jesteśmy tacy głupi. Nie będziemy napychać kieszeni firmom farmaceutycznym, który wyolbrzymiają niebezpieczeństwa.
Tak. Po raz kolejny okazało się, że mamy mocniejsze nerwy niż np. tacy
Niemcy ... Rząd niemiecki obowiązkowo zaszczepił przeciw świńskiej grypie
swoją policję, wojsko, straż pożarną i ..... polityków. Proszę pomyśleć - co taki
zwykły obywatel sobie myśli widząc, że rząd się szczepi. Efekt jest taki,
że w przychodniach niemieckich już ustawiają się kolejki po szczepienie.
Szczepionek starczy im tylko dla 20 mln obywateli. Chytrze pomyślane.
Zaszczepią się wykształceni Niemcy - dla Turków-Nieuków nie starczy.
W naszym kraju szczęśliwości jest inaczej. Jak podaje Dziennik 9.11.2009 u
nas świńskiej grypy raczej nie będzie. Rząd jeszcze nie kupił żadnych
szczepionek, a wiceministrowie zdrowia (Marek Twardowski i Adam Fronczak)
ciągle negocjują warunki i ceny zakupu szczepionek. Z firmami farmaceutycznymi
grają w taką grę negocjacyjną : dobry i zły. Jeden mówi, że kupimy szczepionki
,a drugi mówi, że nie kupimy. I firma farmaceutyczna wymiękka. To nie o to chodzi,
że Polska ma ryzyko grypy świńskiej. O co to to nie. Chodzi o to, aby zakupić
szczepionki dla szczekaczy i awanturników, co by nie powiedzieli, że rząd
zbagatelizował niebezpieczeństwo. No i chodzi jeszcze o to, aby zakupić
szczepionki dla najsłabszych obywateli. Ostatecznie już wiadomo - Polska
zakupi 2 mln szczepionek (ale jeszcze nie wiadomo kiedy kupi, bo rozmowy trwają),
bo tylko tyle mamy kobiet w ciąży, starców i dzieci do 7 r.ż. Dla reszty nie trzeba -
w tym dla mnie nie. No chyba, że zajdę w ciążę.
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/swinska-grypa/article477909/2_miliony_Polakow_nie_musza_bac_sie_grypy.html
Moja znajoma emerytka powiedziała mi, że nie muszę się martwić. Dla niej szczepionka
się znajdzie. Dla mnie jednak zaproponowała maseczkę. Bo maseczek nie będzie dla
wszystkich. O nie. Maseczki będą tylko dla tych, którzy będą mieli czas pójść na 7.00
do przychodni i odstać swoje, aby odebrać swój maseczkowy przydział. Dla mnie -
nierealne.Oto jak znajoma demonstruje zastępczy patent na maseczkę przeciw świńskiej
grypie. Patent jest w trakcie badań. Działa w 100% od warunkiem, że majtki są (nie)używane.
Tutaj znajoma ciągle się waha, bo brakuje jej ostatecznych wyników z labolatorium.
Patent wygląda tak jak poniżej.

Data dodania: 2009-11-12







